Godło logo_przedszkola_2_
Menu główne
O nas
Klub Malucha
Archiwum
Grupy w roku 2013/2014

GRUPA IV

 

           Początek września przyniósł wiele niespodzianek. Najbardziej zdziwieni byliśmy tym, że z grupy II staliśmy się grupą IV - dzieci pytały, czy to dlatego, że tak szybko urosły? Nasze mądrale co chwilę wymyślały nowe powody, a prawda jest nieco mniej skomplikowana niż dziecięce pomysły - jesteśmy 5-latkami, jedną z najstarszych grup w przedszkolu. Teraz to już prawdziwe starszaki, dające przykład młodszym kolegom. Kolejną niespodzianką było dołączenie do grupy Natalki i Szymona - fajnie, że jesteście z nami.

Po powrocie z wakacji okazało się, że dzieci dobrze pamiętają przedszkole. Już pierwszego dnia domagały się dyżurów przy nakrywaniu do stołu, trzeba przyznać - wykonują je po mistrzowsku.

Nowa sala, nowe zabawki - ależ frajda! Największą popularnością wśród chłopców cieszą się klocki "śruby" - wreszcie mogą rozwinąć swoją fantazję konstruktorską. Z klocków powstają niezwykłe pojazdy: walce drogowe, spychacze, pociągi, ciągniki, a także taczki, krzesła, stoliki. Dziewczynki wolą zabawy w kąciku lalek, kąciku fryzjerskim i sklepowym. Mebelki i ich wyposażenie same zapraszają do zabawy. Wszelkiego rodzaju układanki, dużo bardziej skomplikowane niż w ubiegłym roku, także cieszą się dużą popularnością.

        We wrześniu opowiadaliśmy o spędzonych wakacjach, urządziliśmy kącik wakacyjnych pamiątek. Przy okazji dowiedzieliśmy się skąd mamy bursztyn oraz jak rozpoznać czy jest prawdziwy. 

Na nowo ustaliliśmy zasady obowiązujące w naszej grupie i konsekwencje wynikające z ich nieprzestrzegania.

Poza tym przypomnieliśmy zasady bezpiecznego poruszania się po drodze, klasyfikowaliśmy znaki drogowe na: ostrzegawcze, informacyjne, zakazu i nakazu. Podczas spacerów rozszyfrowywaliśmy znaczenie mijanych znaków - nie było to trudne.

Braliśmy także udział w dwóch spotkaniach z policjantami, podczas, których mogliśmy obejrzeć mundur i jego wyposażenie, pogłębić wiedzę i umiejętności na temat bezpieczeństwa, zadać pytania.

W grupie zorganizowaliśmy również konkurs wiedzy o ruchu drogowym - wszystkie drużyny wspaniale odpowiadały na wylosowane pytania, rozwiązywały zagadki, potrafiły pokazać, w jaki sposób przejść na drugą stronę jezdni, wybrać odpowiednie numery alarmowe. Po podliczeniu punktów okazało się, że aż trzy drużyny zdobyły 1 miejsce, jedna drużyna drugie, ale dzielił ją zaledwie jeden punkt od wygranej. Dzieci otrzymały złote i srebrne medale, co sprawiło im wielką radość.

       Przeprowadziliśmy także zajęcia na temat swoich zainteresowań. Julka Cz. i Natalka Z. opowiedziały dzieciom o balecie, a następnie wykonały układ do muzyki P. Czajkowskiego. Gdy na koniec Julka zrobiła szpagat, w sali rozległo się głośne WOW! I tylko zmęczenie tancerek powstrzymało je przed kilkukrotnym bisowaniem. Potem Mikołaj przyniósł kryształy zanurzone w specjalnym płynie. W okularach ochronnych i z pęsetą w dłoni wygladał jak prawdziwy naukowiec.

       We wrześniu witaliśmy jesień, szukaliśmy jej oznak, dowiedzieliśmy się co to "babie lato". Założyliśmy także hodowlę ślimaków wstężyków. Dużo się o nich dowiedzieliśmy - co jedzą i kto je zjada, do czego służą im długie oraz krótkie czułki, po co im śluz, szukaliśmy otworu, przez który oddychają. Nasze ślimaki to prawdziwe głodomory - uwielbiają sałatę, która już następnego dnia wygląda jak ser szwajcarski. Dzieci mają swoje obowiązki - dbają, by ślimakom nie zabrakło jedzenia, codziennie rano zwilżają ściółkę wodą, sprawdzają czy ślimaki mają się dobrze.

Podczas czyszczenia akwarium znaleźli się nawet chętni do położenia ślimaka na dłoni - łaskotał przy poruszaniu się i pozostawił śluz. Kilkoro dzieci, które zarzekały się, że nigdy nie wezmą ślimaka do ręki przełamało zahamowania. Oczywiście wszyscy pamiętali o umyciu rąk. Wkrótce wypuścimy ślimaki na wolność, tak, by miały czas na przygotowanie się do zimowej hibernacji.

      Pod koniec września świętowaliśmy Dzień Przedszkolaka. Ależ było atrakcji! Najpierw wysłuchaliśmy wiersza J. Tuwima "Lokomotywa" w wykonaniu uczniów gimnazjum, potem bawiliśmy się z didżejem - czarodziejem (mimo zmęczenia wciąż mieliśmy siłę na tańce i zabawy). Podczas przerwy zjedliśmy słodkie smakołyki, a już po chwili spotkaliśmy się z Panią Muzyką i wysłuchaliśmy koncertu "W grocie Króla Gór". Odwiedzili nas jeszcze ubiegłoroczni absolwenci z klas pierwszych, którzy recytowali wiersze i śpiewali piosenki. Po powrocie do sali otrzymaliśmy dyplomy - dla najlepszego tancerza, piosenkarza, artysty, piłkarza, biegacza, recytatora, matematyka, opiekuna przyrody, znawcy przyrody, konstruktora, pomocnika - każdy znalazł coś, w czym jest najlepszy. Wychodząc z sali, każdy otrzymał balon w wybranym przez siebie kolorze. Dzień Przedszkolaka był bardzo udany, aż szkoda, że nie jest codziennie - jak mówiły niektóre z dzieci.

Nie zapomnieliśmy także o święcie naszych kolegów - dniu chłopaka.

We wrześniu obchodziliśmy urodziny Jagody i Oskara.

**************************************************************

       W październiku przypomnieliśmy historię powstania naszego przedszkola, postać patrona - Adama Żeromskiego oraz jego rodziców. Pamięć przedszkolaków jest niezawodna -po upływie roku potrafią wskazać wiele szczegółów z życia Adasia, czy wyposażenia Chaty. To miejsce zresztą odwiedziliśmy, biorąc udział w pikniku przy Muzeum Stefana Żeromskiego.

Wspomnieliśmy również o Ewie Szelburg-Zarembinie, słuchaliśmy napisanych przez autorkę przygód "Najmilszych".

      Jako jedni z najstarszych przedszkolaków zostaliśmy słuchaczami Uniwersytetu Dziecięcego działającego przy UMCS. Pierwszy wykład dotyczył sądu i pracy sędziego. Udział w nim pozwolił nam bliżej poznać nowy zawód - jak się okazało, wcale nie jest to łatwa praca.

      W kolejnych dniach października rozpoznawaliśmy za pomocą zmysłów: wzroku, smaku, węchu i dotyku zgromadzone owoce i warzywa. Poznaliśmy też nowe pojęcie "martwa natura", a potem zamieniając się w malarzy tworzyliśmy obrazy.

      Wybraliśmy się także do Teatru im. H. CH. Andersena w Lublinie na spektakl pt. "Calineczka". Ależ było wrażeń!

      W październiku szukaliśmy również naszych mocnych stron, wymyślaliśmy sposoby przezwyciężenia tego, co nam nie udaje się i z czym mamy problem. 

Wskazywaliśmy także podobieństwa i różnice między nami, rozmawialiśmy o rodzinie i jej znaczeniu dla każdego - nieważne małego czy dużego. Dzięki pomocy rodziców, zorganizowaliśmy kącik ze zdjęciami rodzinnymi, a Natalka przyniosła drzewo genealogiczne swojej rodziny. Poznawaliśmy rodzaje domów budowanych w różnych częściach świata, np. murowane, domy na palach, skandynawskie, chińskie, wigwamy. Przypomnieliśmy zasady korzystania z urządzeń elektrycznych, nazywaliśmy sprzęty i ich dawne odpowiedniki, typu: lampa naftowa, żelazko z duszą.

     Pod koniec października odwiedziliśmy groby Oktawii Żeromskiej, Ewy Szelburg- Zarembiny oraz dzielnych żołnierzy walczących za nasz kraj.

     Z żalem wypuściliśmy hodowane przez nas ślimaki. Jednak wszyscy dobrze rozumieli, że muszą one znaleźć kryjówkę na zimę. Początkowo ślimaki wcale nie miały ochoty opuszczać akwarium, dopiero po jakimś czasie zaczęły wysuwać się z muszli i energicznie badać czułkami otoczenie. Czasem idąc na spacer, zastanawiamy się widząc ślimaka, czy jest tym, o którego codziennie dbaliśmy.

     W październiku obchodziliśmy urodziny Tatiany.

 **************************************************************

     Listopad mimo, że senny, z krótszym dniem - dla nas był miesiącem obfitującym w wiele wydarzeń.

    Podczas spacerów rozpoznawaliśmy drzewa liściaste po wyglądzie liści i owocach, drzewa

iglaste po wyglądzie gałęzi, igieł i szyszek, odróżnialiśmy drzewa od krzewów.

    Miłym gościem była pani Anna Poniatowska, która w ramach akcji "Cała Polska czyta dzieciom" zaprezentowała zabawne wierszyki o przygodach pszczółki i nie tylko. Pani Anna opowiedziała nam także o swojej pasiece, trudach zwiazanych z hodowlą pszczół oraz leczniczych właściwościach miodu. Podarowała dzieciom maskotkę sarenkę oraz puzzle, które wspólnie ułożyliśmy. Za prezenty i miłe spotkanie dzieci odwdzięczyły się samodzielnie wykonanymi rysunkami. Przedszkolaki zaprosiły też panią Anię na kolejne odwiedziny naszej grupy.

     Listopad to również miesiąc zabaw badawczych - poznawaliśmy właściwości wody, zjawisko krążenia wody w przyrodzie, parowania i skraplania, właściwości magnesu. Za pomocą eksperymentów dowiedzieliśmy się, jak powstają chmury, skąd bierze się deszcz, w jaki sposób określić siłę i kierunek wiatru. Wspólnie wykonaliśmy kalendarz pogody.

Poznawaliśmy zjawiska atmosferyczne typowe dla jesieni, charakterystyczne cechy poszczególnych pór roku, sposoby przygotowania się zwierząt do zimy, w tym wybrane gatunki zwierząt zapadających w sen zimowy.

     Swoimi zainteresowaniami podzielili się Piotruś i Michał W.

Piotruś przyniósł album z kolekcją zdjęć piłkarzy. Opowiadał nam o ulubionych piłkarzach, świetnie orientował się, w jakich klubach grają. Okazało się, że ten temat jest bliski wielu dzieciom, kilku chłopców uczęszcza do szkółki piłkarskiej, oglądają z rodzicami mecze. Także dziewczynki z zainteresowaniem słuchały kolegi.

Michał W. opowiedział nam o sztuce karate. Pokazał dyplom jaki otrzymał za zdobycie pomarańczowego pasa, na którym spośród "dziwnych" znaków, jedynie imię i nazwisko Michała było możliwe do odczytania. Michał zaprezentował nam kilka ćwiczeń a potem został naszym instruktorem. Wszyscy z radością i zaangażowaniem naśladowali odpowiednie pozycje, próbując powtarzać za kolegą japońskie nazwy i liczebniki. Oczywiście musieliśmy wspomnieć o tym, że karate to sztuka obrony i nigdy nie wolno wykorzystywać jej do walki poza matą.

     Obchodziliśmy Święto Pluszowego Misia. Poznaliśmy historię jego powstania od słynnego polowania Teodora Roosvelta, który ocalił małego niedźwiadka, poprzez artykuł w gazecie, aż do maskotki na wystawie sklepowej. Potem każde dziecko nadało swojemu misiowi imię (o ile nie miał wcześniej), opowiedziało o tym, co jego miś najbardziej lubi robić. Nie obyło się również bez tańców z misiami. Tego dnia pluszak towarzyszył dzieciom podczas drugiego śniadania, pomagał wykonać zadania, a nawet wyszedł na spacer. Po wielu atrakcjach, dzieci zrelaksowały misie masażem przy spokojnej muzyce, a na koniec zaśpiewały misiową kołysankę.

     Zaprosiliśmy również rodziców na zajęcia otwarte "Ryby bawią się w berka" prowadzone Metodą Dobrego Startu M. Bogdanowicz. Najpierw rodzice mogli obserwować swoje pociechy podczas zorganizowanych zabaw i zadań, a potem bawili się razem z nimi. Kreatywne rysowanie pokazało, jak twórcze są zarówno dzieci, jak i rodzice. Ze wzoru złożonego z dwóch falistych linii powstały fantastyczne rysunki: drogi, sukienki, samochody, drzewa, szelki, węże, dziewczynki, łodzie podwodne, szaliki, kwiatki, mosty, kopalnie, morze. Po wyczerpującej pracy przyszedł czas na relaks "masażyki"- najpierw dzieci rysowały na plecach rodziców różnorodne wzory, potem zamieniliśmy się rolami. Na koniec wspólnie zabawiliśmy się z piosenką - wyliczanką - rymowanką.

Miło spędzone chwile na długo zostaną w pamięci.

      Ostatni dzień listopada był bardzo ekscytujący. Najpierw obchodziliśmy urodziny Agatki i Olka, a potem urządziliśmy zabawę andrzejkową. By było nam weselej - bawiliśmy się razem z zaprzyjaźnionymi kolegami z grupy VI. Zabawę rozpoczęliśmy uroczystym polonezem, a potem tańczyliśmy w rytm skocznej muzyki. W przerwach wróżyliśmy, ależ było śmiechu! Wróżby wskazały nam przyszłe zawody: Kasia i Zosia zostaną piosenkarkami, Weronika - naukowcem, Mikołaj - architektem lub budowniczym, Julka W. i Michał K. - fotografami, Tatiana i Nikodem - matematykami, Aleks - farmaceutą, Szymon - pisarzem, Bartek - fryzjerem, Oskar i Michał W. - pracownikami biurowymi, Jagoda - weterynarzem, Agata i Olek - projektantami mody lub biżuterii, Franek W. - zegarmistrzem, a przecież chce być nurkiem!, Natalka Z. i Piotruś pójdą w ślady swoich mam, a Julka Cz. zostanie malarką, co ją niezmiernie ucieszyło.

Losowaliśmy również magiczne liczby, mówiące o tym, jacy jesteśmy. Ta wróżba dobitnie pokazała nam, że jest to tylko zabawa - np. spokojna dziewczynka - miała być tą, której "wszędzie pełno", a największa grupowa gaduła - cichym dzieckiem. Oczywiście andrzejki nie mogły obyć się bez lania wosku. Na koniec dnia każdy otrzymał balon w wybranym przez siebie kolorze.

**************************************************************

      Listopad szybko minął. W pierwszych dniach grudnia pamiętaliśmy o naszej koleżance Antosi, która wyjechała z Nałęczowa. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie, nagraliśmy filmiki z życzeniami i wysłaliśmy je za pomocą poczty mailowej. Teraz z niecierpliwością czekamy, kiedy będzie mogła nas odwiedzić.

Wspólnie udekorowaliśmy choinkę w sali, co zajęło dzieciom zaledwie kilka minut.

      Szósty grudnia powitał nas śniegiem. W tym dniu obejrzeliśmy cyrkowe sztuczki w wykonaniu aktorów Teatru Art. Re z Krakowa. A potem nasłuchiwaliśmy dzwonków Świętego Mikołaja.

Gdy dźwięk był coraz wyraźniejszy, otworzyły się drzwi i wszedł nasz gość. Dzieci powitały Mikołaja samodzielnie ułożonym wierszem:

Mikołaju, Mikołaju,

co Ty robisz w naszym kraju?

Czy do dzieci przyjechałeś?

Czy prezenty już rozdałeś?

Czy spotkałeś już dzieciaki,

takie małe rozrabiaki?

My na Ciebie już czekamy,

na krzesełko zapraszamy.

Zaraz wszyscy zaśpiewamy,

jak bardzo Cię kochamy.

 

Następnie zaśpiewały wesołą piosenkę o Mikołaju.

Gość od razu zdobył sympatię dzieci, porywając je do tańca, swobodnie z nimi rozmawiając. Wręczył również każdemu słodką paczkę a dla grupy zostawił zabawki. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i niestety musieliśmy pożegnać Mikołaja, który w tym dniu był wyjątkowo zapracowany.

Jeden Mikołaj wyruszył w świat, ale z nami został drugi - nasz kolega, obchodzący dziś imieniny, który w mikołajkowej czapce częstował wszystkich cukierkami.

       Kolejne grudniowe dni przyniosły wiele nowych doświadczeń.

14 grudnia nasza grupa reprezentowała Przedszkole w imprezie środowiskowej - Zapalenie świateł na choince miejskiej. Na tę okazję specjalnie nauczyliśmy się wiersza i piosenki o choince. O tremie na scenie nie było mowy. Wszystkim dopisywały dobre humory, szczególnie, że wśród tłumu przechadzał się Święty Mikołaj częstujący dzieci cukierkami. Ale największym szczęściarzem okazał się nasz kolega - Franek L., który wraz z panem burmistrzem zapalił światła na choince. To było przeżycie! Zdjęcia z imprezy można oglądać na stronie www.noknaleczow.pl

      W ramach akcji "Cała Polska czyta dzieciom" odwiedziła nas Pani Maria Przybyłko. Słuchaliśmy opowiadań o przygodach małych myszek, Muzykantów z Bremy, zarozumiałych wron oraz żaby i woła.

      18 grudnia wybraliśmy się na wycieczkę do Kina Sybilla w Puławach, by obejrzeć spektakl teatralny pt. "Zaczarowany ołówek" w wykonaniu aktorów Teatru Małego Widza z Wolimierza. Opowieść rozpoczęła się w dawnych czasach, kiedy sytuacja zmusiła mędrców do poszukiwania nowego strażnika zaczarowanego ołówka. Okazał się nim Michaś - chłopiec, któremu koledzy dokuczali, wyśmiewali się z niego. A wszystko przez mało chłopięce ich zdaniem zainteresowania - Michaś uwielbiał rysować. Jego przyjaciółka - Ola, właśnie za to go ceniła.

Oczywiście zaczarowany ołówek był obiektem bardzo pożądanym przez wielu złych ludzi, którzy zrobili by wszystko, aby go zdobyć. W tym celu porwali Olę, którą Michaś musiał odnaleźć i uwolnić. Moc ołówka była prawdziwą magią - na początku ożył narysowany pająk, który wcale nie okazał się taki straszny, rysunkowy banan stał się prawdziwy i pomógł zaprowadzić małpę - uciekinierkę do zoo, inne narysowane przedmioty także stawały się realne. Na scenie pojawili się również przybysze z nieznanej planety, którzy włączyli całą widownię do wspólnej zabawy. Nie zabrakło czarów - na ścianach i suficie pojawiały się gwiazdy, tańczące kolorowe punkty i linie, był też dym i piękny płomień. Na koniec okazało się, że zaczarowany ołówek stracił swą magiczną moc. Jednak Michaś nie potrzebował już magii, nadal pięknie rysował, pomógł przyjaciółce, wykazał się odwagą i dobrym sercem. A to było ważniejsze niż czary.

Spektakl wszystkim bardzo się podobał. Czas szybko minął i ani się obejrzeliśmy, byliśmy już w przedszkolu.

      Następnego dnia wybraliśmy się do Szkoły Podstawowej na gościnny udział w Szkolnym Konkursie Kolęd i Pastorałek. Zaśpiewaliśmy pastorałkę "Największy gazda", a dzięki zaangażowaniu rodziców pięknie wyglądaliśmy. Byli wśród nas pasterze, aniołki, królowie i góralka. Za występ każde dziecko otrzymało słodką niespodziankę. Obejrzeliśmy również występy innych przedszkolaków oraz uczniów z klas I-III, które bardzo się nam podobały. Wspólnie śpiewaliśmy kolędy, co wprowadziło nas w świąteczny nastrój.

Przed świętami wykonywaliśmy także bombki, które okazały się niezwykle pracochłonne.

Z pewością będą się pięknie prezentować na domowych choinkach.

Rozmawialiśmy o tradycjach świątecznych zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich, nazywaliśmy wigilijne potrawy, dzieliliśmy się opłatkiem i składaliśmy życzenia. 

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

      Nasza koleżanka Julka Cz. zdobyła wyróżnienie w konkursie plastycznym "Projekt kalendarzyka na 2014 rok" organizowanym przez Bank Spółdzielczy w Nałęczowie. Gratulacje!

                           ********************************************************

       Pierwsze cztery miesiące minęły w zawrotnym tempie. Zawiesiliśmy w sali kalendarz na Nowy Rok, zaznaczyliśmy w nim ważne dni, takie, jak: Dzień Babci, Dziadka, Walentynki, Dzień Mamy, Dziecka i Taty. W styczniu rozmawialiśmy o zimowych zwyczajach zwierząt, utrwalaliśmy znajomość nazw pór roku i dni tygodnia. Podczas spacerów rozpoznawaliśmy obserwowane ptaki, mówiliśmy o potrzebie dokarmiania ich w okresie zimowym. Niestety z powodu braku śniegu i zimy tylko w kalendarzu, w karmniku gromadziły się nieliczne wróble i sikorki. Zimowy krajobraz przypominały nam jedynie obrazki i "Zima w słoiku", którą wykonaliśmy na zajęciach plastycznych.

      Przed feriami rozmawialiśmy o niebezpieczeństwach wynikających z wyboru niewłaściwych miejsc do zabaw zimowych, ustaliliśmy zasady postępowania podczas zabaw na śniegu i lodzie, przypomnieliśmy numery alarmowe. Dzieci wykazały się ekspresją twórczą i ogromną pomysłowością w czasie odgrywania scenek dramowych związanych z powyższą tematyką. W grupach prezentowały wymyślone przez siebie sytuacje, np. wejście na zamarznięty staw, na którym pękł lód, zjazd na sankach w pobliżu jezdni, itp. Wszystkie nieostrożne zabawy zakończyły się szczęśliwie - ktoś kogoś wyciągnął z wody, ktoś wezwał pogotowie, ktoś straż pożarną. Jednak dzieci dobrze wiedzą, że takie sytuacje to nie zabawa i należy ich unikać. Podczas jednego ze spacerów sprawdziliśmy kruchość lodu na zmrożonej kałuży, co jeszcze bardziej uświadomiło dzieciom niebezpieczeństwa związane z wejściem na zamarzniętą rzekę czy staw.

      Ostatniego dnia przed feriami razem z przedszkolakami z innych grup bawiliśmy się na balu karnawałowym. Zabawę prowadził dobrze nam znany Wodzirej-Czarodziej. Na ten jeden wyjątkowy dzień dzieci zamieniły się w różnorodne postaci: antyterrorystę, kowboja, kierowcę wyścigowego, baletnicę, telefon, diabełka, lekarkę, kotka, Spidermana, rycerza, muszkietera, Supermana, czarodziejkę, były też cztery księżniczki i trzech piratów pod wodzą Kapitana Jacka Sparrow'a. Wszystkim dopisywały dobre humory i chęć do zabawy, choć pod koniec nasi "uzbrojeni chłopcy" trochę opadli z sił. Przez całą zabawę towarzyszyły nam starsze koleżanki ze Szkoły Podstawowej, które kilka lat temu także były przedszkolakami.

       W styczniu miało też miejsce bardzo ważne dla nas wydarzenie - wzięliśmy udział w VII Gminnym Festiwalu Kolęd, Obrzędów i Zwyczajów Świątecznych organizowanym w Nałęczowskim Ośrodku Kultury. Dziewczynki w odświętnych strojach góralskich, chłopcy - jako góral, pasterze i trzej Królowie wyśpiewali pastorałką "Największy gazda" I miejsce w kategorii zespołów wokalnych z przedszkoli. BRAWO DZIECI!!! Grupa otrzymała statuetkę, która stoi w naszej sali i przypomina o sukcesie.

Zdjęcia z tej uroczystości można obejrzeć na stronie http://www.noknaleczow.pl.

      Wraz z nadejściem Nowego Roku mamy w grupie pierwsze sześciolatki - urodziny obchodzili: Piotruś i Natalka Z. i Natalka M.

                   **************************************************

      Minęły ferie - mroźne i śnieżne, przyszedł luty i nareszcie zima pozwoliła nam na pierwsze zabawy na śniegu. Rzucaliśmy śnieżkami do celu, lepiliśmy bałwana - ależ frajda. Będziemy korzystać z uroków zimy przy każdej okazji, byle tylko śnieg się lepił.

      W pierwszych dniach lutego wybraliśmy się do Nałęczowskiego Ośrodka Kultury na spektakl teatralny pt. "Tuwimowo - zaczarowany świat bajek". Aktorzy w humorystyczny sposób zaprezentowali znane dzieciom wiersze J. Tuwima: "Lokomotywa", "Zosia Samosia", "Ptasie radio",

"Leń", "Słoń Trąbalski", "O Grzesiu kłamczuczu", "Paweł i Gaweł" i inne. Atrakcją była możliwość wejścia na scenę i wcielenia się w rolę aktora - było wielu chętnych, a udało się Michałowi K. 

      Mieliśmy też długo oczekiwanego gościa - odwiedziła nas Antosia. Czas upłynął nam na wspólnej zabawie i rozmowach. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie, niestety nie wszyscy byli tego dnia w przedszkolu - plany pokrzyżowała nam ospa. Antosia przyniosła dla wszystkich cukierki, w zamian dostała pamiątkowe rysunki wykonane przez koleżanki. Mamy nadzieję i z niecierpliwością czekamy na kolejne miłe odwiedziny.

      W lutym, jako słuchacze Uniwersytetu Dziecięcego UMCS w Lublinie wzięliśmy udział w wykładzie "Buch-chemia w ruch". Wszyscy z nas bardzo lubią eksperymenty, dlatego zgłaszaliśmy się do udziału w nich. Doświadczenia były różnorodne. Podczas pierwszego, dzieci (m.in. Piotruś i Nikodem) w ochronnych okularach dodawały do menzurek z wodą różne substancje, np. sok z czerwonej kapusty, kret, soda, które powodowały zmianę koloru wody. W następnym, dzieci malowały kartkę specjalnym bezbarwnym płynem, rysunki zostały spryskane przez Natalkę Z., po czym pojawiły się kolory. Oglądaliśmy także eksperymenty z ciekłym azotem, którego temperatura wynosiła około -200°C, wykonane w ochronnych rękawicach. Na menzurce pojawił się szron, który mogliśmy zobaczyć, a nawet dotknąć - brrr, ale zimno! Ciekły azot spowodował skurczenie się balonu, który po wyjęciu z niego odzyskał dawną formę. Były też doświadczenia z gazami nadmuchującymi baloniki, zdumiewające efekty spalania, odpalanie racy świetlnej, dżin w czarodziejskiej lampie, który wyszedł z niej dopiero po odetkaniu korka, płyn, zmieniający kolory po każdorazowym potrząśnięciu - zupełnie, jak w sygnalizatorze świetlnym. Zgodnie z tematem spotkania nie zabrakło wybuchów. Niejedna osoba podskoczyła w fotelu, było naprawdę piorunująco. Przez cały czas naukowcy podkreślali, że takie eksperymenty można przeprowadzać tylko w laboratorium, przestrzegali przed braniem do rąk substancji z ostrzegawczą etykietą. Spotkanie minęło bardzo szybko, pełni wrażeń wróciliśmy do przedszkola.

     13 lutego do naszego przedszkola zawitały uśmiechnięte babcie i dziadkowie. Na początku zaprezentowaliśmy piosenkę i wiersz w języku angielskim, których nauczyła nas pani Aneta.

Później zaśpiewaliśmy piosenkę "Babcia do bajek, dziadek do zagadek", a Bartosz, Natalka Z. i Kuba zaprosili naszych gości do obejrzenia przedstawienia o Czerwonym Kapturku, a raczej o Czerwonych Kapturkach. Natalka M. jako mama i Franek L. jako tata, poprosili Czerwonego Kapturka - Natalkę Z., by zaniosła babci krople, a w drodze uważała na wilka. Na scenie pojawiły się drzewa (Aleks i Michał W.), które zatańczyły swój taniec i przestrzegły wszystkich przed złym wilkiem. Niestety, Czerwony Kapturek, zbierając kwiaty zgubił się w lesie. Na szczęście z opresji uratował go leśniczy - Nikodem. Tym razem wilk (Piotruś) nie zdążył, ale jak miałby zdążyć, skoro on jest jeden a Czerwonych Kapturków wiele? Przy dźwiękach charakterystycznej muzyki, na scenie pojawiały się kolejne Kapturki: Murzynka - Julka Cz., Indianka - Agatka, Rosjanka - Kasia, Japonka - Jagódka, Amerykanka - Kesja, Hinduska - Zosia. Gdy przerażony wizją zjadania ich wszystkich wilk, myślał, że to koniec - na scenie pojawiły się kolejne: Czerwony Kapturek ze Szkocji - Weronika, z Holandii - Tatiana i z Włoch - Julka W. Tego było za wiele nawet, jak na wilka - zemdlał. Słysząc wołanie leśniczego o pomoc, Kapturki zaczęły cucić wilka. W obawie o żołądek wilka, leśniczy chciał nawet biec do apteki rapaholin. Na szczęście dobroduszne Kapturki, po odbyciu narady, zdecydowały, że wrócą do swoich bajek. Na scenę przyfrunęły ptaki: Franek W. Franek L., Bartosz, Kuba i Szymon, które wykonały wesoły taniec. Po chwili wszedł Czerwony Kapturek, z niecierpliwością czekający na wilka i leśniczego. Bajka została uratowana, choć leśniczy miał wiele obaw. Mimo to, całe to zamieszanie z Kapturkami bardzo zmęczyło wilka, który obiecał, że od dziś będzie kupował owoce i warzywa i nikogo już nie zje. Po tym oświadczeniu, Franek W., Michał W. i Szymon złożyli babciom i dziadkom życzenia. Zaśpiewaliśmy piosenkę "Walczyk dla babci i dziadka", a na koniec zatańczyliśmy Czapolkę. Po głośnych brawach, wręczyliśmy naszym kochanym gościom kwiatowe obrazki z masy solnej, a potem musieliśmy się posilić. Gdy zaspokoiliśmy głód i pragnienie, zaprosiliśmy babcie do odgadywania, co powiedziały o nich wnuczki i wnuki (wcześniej pani spisała nasze wypowiedzi). Okazało się, że dzieci dobrze znają swoje babcie, które pieką najlepsze szarlotki i murzynki, robią swetry na drutach, bawią się w chowanego, wygrywają z wnukami w karty, rzucają śnieżkami, żartują, rozwiązują krzyżówki, a nawet grają na konsoli, bawią się samochodami i w piratów. Babcie z łatwością odgadywały, co powiedziały o nich wnuki, było dużo śmiechu. Konkurs dla dziadziów także okazał się łatwy, sprawnie rozpoznali swoje wnuki, słysząc jedynie ich głos. Niestety czas spotkania dobiegł końca, goście poszli, niektórym nawet łezka zakręciła się w oku.

W tym miejscu dziękujemy wszystkim Babciom i Dziadziom za miłe chwile, uśmiech na twarzy i życzymy wszystkiego najlepszego.

Z całego serca dziękujemy też Rodzicom za przygotowanie przepięknych strojów dla dzieci, które przeniosły wszystkich w świat baśni, za przygotowanie poczęstunku i pomoc w jego organizacji.

          

          W kolejnym cyklu dotyczącym zainteresowań Aleks opowiedział nam o piłce nożnej. Przyniósł zdobyte przez siebie dyplomy i medale, artykuł z gazety na temat szkółki piłkarskiej, do której należy oraz album kolekcjonerski ze zdjęciami piłkarzy. Dowiedzieliśmy się wiele na temat klubów piłkarskich i ulubionych zawodników Aleksa. Większość chłopców także podziela zainteresowania kolegi. Wszyscy aktywnie włączali się do rozmowy. Również dziewczynki z zaciekawieniem oglądały album, pytały, który z piłkarzy zdaniem Aleksa gra najlepiej.

Wspólnie doszliśmy do wniosku, że aby być dobrze grającym zawodnikiem trzeba - tak, jak we wszystkim - dużo ćwiczyć. I oczywiście dbać o zdrowie, np. poprzez zdrową żywność.

Podczas zabaw swobodnych nie mogło obejść się bez meczu piłki nożnej, który samorzutnie zorganizowali chłopcy. Aleks wystąpił w roli sędziego piłkarskiego i niestety był zmuszony wręczyć nie tylko żółte ale i czerwone kartki faulującym zawodnikom. Podczas meczu stale zmieniał się wynik, który chłopcy oznaczali cyframi. Wygrała Barcelona 7:0.

         W lutym wybraliśmy się na wycieczkę do sklepu z artykułami spożywczo-przemysłowymi. Większość dzieci sprawnie odczytała szyld wiszący na sklepie. Potem dzieci bacznie obserwowały sposób ustawienia produktów na półkach, grupowały je używając nazw ogólnych: pieczywo, nabiał, słodycze, napoje, wędlina, owoce i warzywa. Zauważyły, że artykuły chemiczne są w innym miejscu niż spożywcze i także są pogrupowane. Sprawne oczy przedszkolaków dostrzegły również Kret stojący w miejscu niedostępnym dla dzieci - pamiętały ostrzeżenie z wykładu Uniwersytetu Dziecięcego. Obejrzały także wagę sklepową oraz kasę, doskonale wiedziały, w jaki sposób zrobić zakupy oraz, co oznaczają słowa: gotówka i paragon.

Po wycieczce urządziliśmy w sali kącik sklepowy, który dzieci wyposażyły przyniesionymi z domu opakowaniami. Zabawa w kąciku zawsze cieszy się dużym powodzeniem. Podczas niej dzieci utrwalają stosowanie zwrotów grzecznościowych, uczą się nominałów monet i banknotów, poznają wartość pieniądza.

Na zajęciach plastycznych każdy zaprojektował swój banknot - pomysły były różnorodne, niektóre przedstawiały królów Polski, inne budowle, autoportrety a na jednym pojawiła się nawet Królowa Jadwiga.

Podczas zajęć określaliśmy także ciężar przedmiotów nie tylko za pomocą tradycyjnej wagi ale również za pomocą swoich dłoni i rąk. Eksperymentowaliśmy, co szybciej spadnie - to, co ma większy ciężar czy mniejszy? Porównywaliśmy wagę nas samych - kto waży najwięcej, najmniej, tyle samo, kto waży tyle, co kolega, który trzyma torebkę cukru itp. Mierzyliśmy długość i szerokość wykorzystując różne sposoby mierzenia - centymetrem, linijką, długością ciała, dłoni, palca, stopy.

      Ostatni tydzień lutego zajęły nam ciekawostki o Kosmosie. Ta tematyka bardzo zainteresowała dzieci, które przynosiły do przedszkola książki, chętnie je oglądały, czytały, pytały o to, co je ciekawi. Dzieci poznały różnice między kulą a kołem, poszerzyły wiadomości na temat planet Układu Słonecznego. Wiedzą, na której planecie jest najgoręcej, a na której najzimniej, na której są trujące gazy, a na której szaleją huragany. Poznały też gwiazdozbiory i wiedzą spod jakiego są znaku zodiaku. Niezwykle także zainteresowały je zjawiska: krążenia planet po orbitach, których nie widać, drogi mlecznej, czy czarnej dziury powstałej w wyniku wypalenia się gwiazdy. Zdjęcia przedstawione w książkach wyzwoliły pytania dotyczące braku grawitacji w statku kosmicznym i związanych z tym utrudnień, np. podczas snu czy spożywania posiłków. Zresztą pytań było nieskończenie wiele i nie sposób je wszystkie tu spisać. Dzieci z łatwością rozpoznają postać słynnego Polaka - Mikołaja Kopernika i wiedzą, że jemu zawdzięczamy wiedzę na temat krążenia Ziemi wokół Słońca. Być może któryś z naszych przedszkolaków pójdzie w ślady sławnego astronoma a może zostanie astronautą?

      Lutowe spacery były okazją do obserwowania zmian w przyrodzie. Po krótkiej zimie, po naszym bałwanie nie zostało nawet trochę śladu. Ale za to mogliśmy przyglądać się sikorkom i wronom biorących kąpiel w zagłębieniach plandeki przykrywającej piaskownice w ogrodzie przedszkolnym czy też skaczącym po gałęziach rudym wiewiórkom. Podczas jednego ze spacerów wypatrzyliśmy przebiśniegi, a już wkrótce były ich całe kępki. Na drzewach są pączki, na wierzbie bazie, ptaki śpiewają - widocznie Wiośnie bardzo się spieszy i chce przyjść niemal miesiąc wcześniej.

      W lutym do grupy 6-latków dołączyły kolejne dzieci - urodziny obchodzili: Franek L., Franek W., Zosia i Mikołaj.

*********************************************************

      Marzec rozpoczęliśmy od tematyki "Czym odmierzać czas?". Poznawaliśmy różne rodzaje zegarów - od tych najdawniejszych, jak: zegar słoneczny, klepsydra wodna, klepsydra piaskowa, zegar ogniowy, porzez zegar na wieży, wahadłowy, z kukułką, z kurantem do zegarków elektronicznych. W kąciku zainteresowań zgromadziliśmy różnorodne zegary: klepsydrę, zegary ścienne, zegarki na rękę, budziki. Zauważyliśmy, że w niektórych zegarach godziny zaznaczone są innymi cyframi - rzymskimi. Skonstruowaliśmy również zegar słoneczny, co okazało się dość proste - musieliśmy tylko podczas spaceru bacznie obserwować drzewa - mech wskazał nam północ. Potem odpowiednio ustawiliśmy tarczę zegara i już mogliśmy odczytać godzinę. Niestety, jak zauważyli wszyscy - zegar słoneczny zgodnie ze swoją nazwą - wskazuje godzinę jedynie w słoneczne dni - jak to dobrze, że istnieją dokładniejsze zegary. Poznawaliśmy także budowę starych zegarków na rękę - z kołami zębatymi. Teraz wszyscy wiedzą dlaczego zegarmistrz potrzebuje szkła powiększającego - elementy w zegarku są bardzo małe.

     Pod koniec pierwszego tygodnia chłopcy zrobili dziewczynkom miłą niespodziankę - złożyli życzenia i wręczyli drobne upominki z okazji Dnia Kobiet. Wszystkie dziewczynki zgodnie stwierdziły, że dzień był uroczy, tylko chłopcy dopytywali, kiedy będzie ich święto.

     W drugim tygodniu marca zabawiliśmy się w fotoreporterów i z aparatem fotograficznym wyruszyliśmy na poszukiwanie pierwszych zwiastunów wiosny. Każdy miał oczy szeroko otwarte i pewnie dlatego znaleźliśmy tak wiele oznak nadchodzącej pory roku: przebiśniegi, żółte podbiały, stokrotki, pączki na drzewach, młodą trawę, ptasie gniazda, biedronki, rude wiewiórki. Efekty naszej wyprawy można obejrzeć w fotogalerii grupowej - zdjęcia wykonały dzieci z niewielką pomocą pani. Podczas wycieczki zauważyliśmy również dwa motyle cytrynki i pszczoły, jednak były zbyt szybkie i nie zdążyliśmy ich sfotografować.

     Rozmawialiśmy również o marcowej pogodzie, nazywaliśmy zjawiska atmosferyczne. Wszyscy z nas znają znaczenie przysłowia "w marcu, jak w garncu". Dowiedzieliśmy się, że wiatr może być źródłem energii, poznaliśmy inne korzyści, jakie nam daje (ochłoda, rozsiewanie nasion, przenoszenie fal dźwiękowych) oraz szkody, jakie wyrządza (łamanie drzew, zrywanie linii energetycznych - brak prądu, zrywanie dachów domów, sztorm na morzu, rozprzestrzenianie ognia). Poznawaliśmy także wybrane rośliny chronione (przebiśnieg, sasanka, przylaszczka, zawilec) i wiemy dlaczego nie można ich zrywać.

     W trzecim tygodniu marca przygotowywaliśmy się na nadejście wiosny. Na początku wykonaliśmy Marzannę - zimową pannę. Najtrudniejsze było umieszczenie siana na patykach, dlatego w tym pomogły nam panie. Dalsze zadania należały już do dzieci. Dziewczynki ubrały Marzannę w sukienkę z bibuły, wycięły elementy twarzy z papieru kolorowego, zrobiły włosy z pasków bibuły, nie zapomniały też o torebce i kapeluszu, chłopcy z kolei woleli wycinać elementy zimowej pogody: śnieżynki i bałwanki. Efekt wspólnej pracy bardzo się spodobał, aż żal będzie palić naszą Marzannę.

21 marca pani Asia przyniosła nam list, który przysłała Wiosna. Wszyscy nie mogli doczekać się, kiedy go otworzymy. Michał odczytał list, w którym wiosna prosiła dzieci o nie deptanie trawy i nie zrywanie pierwszych kwiatów. Wiosna przygotowała dla nas zadania - na początku dobraliśmy się w pary, a potem losowaliśmy numer dla swojej grupy i odszukiwaliśmy odpowiednie karty z zadaniami. Były one różne: łączenie kropek, łączenie kolejnych cyfr, wyszukiwanie różnic w obrazkach, dobieranie podpisów do obrazków, odszukiwanie takich samych elementów, ale wszystkie dotyczyły wiosny. Gdy zadanie zostało wykonane, każda z grup musiała zgodnie ze wskazówkami zawartymi w liście odszukać literę, którą Wiosna ukryła w sali. Po zebraniu wszystkich liter, wspólnie ułożyliśmy wyraz - jak się okazało "wiosna".

Do listu załączona była mapa, którą musieliśmy rozszyfrować. Mapa doprowadziła nas na korytarz - tu za kwiatkiem były ukryte dalsze wskazówki. Potem zeszliśmy do szatni, gdzie czekały kolejne mapy prowadzące do niespodzianki - wiosennych naklejek. Wiosna zaznaczyła, że to jeszcze nie wszystko, ale nic więcej nie napisała, pozostawiając nas przez długi czas w niepewności.

Później wyszliśmy do ogrodu przedszkolnego i spaliliśmy Marzannę. Śpiewaliśmy piosenki o wiośnie, wymyślaliśmy też zaklęcia, by zima nie wróciła i chyba się udało, bo słońce mocno przygrzewało. Wszystkim jednak było szkoda Marzanny, bo "tyle się napracowaliśmy i krótko stała w sali". Podczas spaceru dostrzegliśmy kolejne oznaki wiosny: motyle - rusałka admirał a także lecące dzikie kaczki, wydające głośne krzyki. Po powrocie do przedszkola, w sali czekały na nas kolorowe balony, które potem każdy ozdobił wg własnego pomysłu.

      W ostatnim tygodniu marca rozmawialiśmy o Wiośnie na wsi: poznawaliśmy nazwy zwierząt, tworzyliśmy ich rodziny. Ten temat tylko na pierwszy rzut oka wydawał się wszystkim dobrze znany - problemy (i trochę śmiechu) zaczęły się, gdy pojawił się knur i maciora - co to takiego? Przy okazji poszerzyliśmy swoją wiedzę i zasób słownictwa. Wiemy też, gdzie mieszkają poszczególne gatunki zwierząt i jakie korzyści mamy z ich hodowli.

      W marcu 6 lat ukończyli Julia Cz. i Szymon.

********************************************************************** 

 

     Kwiecień rozpoczęliśmy od  przypomnienia wiadomości o Nałęczowie, sławnych osobach zamieszkujących lub odwiedzających nasze miasteczko. Poszerzyliśmy także wiedzę o Polsce, poznawaliśmy zabytki wybranych miast: Warszawy, Krakowa, Gdańska, Torunia, Lublina, postaci sławnych Polaków: Jana Pawła II, Mikołaja Kopernika, Fryderyka Chopina. Nauczyliśmy się również tańca narodowego - krakowiaka. Z Polski wyruszyliśmy do innych krajów europejskich. Poznaliśmy historię powstania Unii Europejskiej, wybraliśmy się do Danii - Ojczyzny H. Ch. Andersena oraz klocków LEGO, Włoch - Ojczyzny C. Collodiego i Pinokia, Francji - Ojczyzny Ch. Perrault'a i Czerwonego Kapturka, Calineczki, Kota w Butach i innych bajkowych postaci stworzonych przez pisarza. Odszukiwaliśmy kraje na mapie, poznawaliśmy ich stolice, najważniejsze zabytki oraz podstawowe zwroty w narodowym języku. Podczas zajęć plastycznych malowaliśmy krajobrazy - zupełnie, jak C. Monet.

    W kolejnym tygodniu kwietnia przygotowywaliśmy się do Świąt Wielkanocnych - poznawaliśmy tradycje i zwyczaje, malowaliśmy pisanki, śpiewaliśmy świąteczne piosenki. A chłopcy już nie mogą doczekać się Śmigusa-Dyngusa.

    Wróciliśmy po świętach i od razu musieliśmy zamienić się w aktorów. 23 kwietnia wzięliśmy udział w Międzynarodowym Dniu Inwalidy w NOK. Zaprezentowaliśmy bajkę o Czerwonym Kapturku - trochę zmodyfikowaliśmy przedstawienie dla babć i dziadziów. Na scenie, większość z nas czuje się, jak ryba w wodzie - chyba wyrośnie nam co najmniej kilku aktorów. Spotkanie było też wspaniałą okazją do rozmów z dziećmi na temat tolerancji dla wszelkiej inności. Dzieci cieszyły się, że mogły sprawić komuś radość - i to w tak prosty sposób. W przedszkolu, ze smakiem zjadły cukierki, które otrzymały od organizatorów.

Zdjęcia z tej uroczystości można obejrzeć na stronie http://www.noknaleczow.pl.

    Ostatni tydzień kwietnia poświęcony był trosce o naszą planetę. Poznawaliśmy wybrane gatunki zwierząt chronionych, znaczenie wody w przyrodzie i życiu człowieka. Uczyliśmy się także segregować śmieci, poznawaliśmy ekoznaki. Razem z innymi przedszkolakami uczciliśmy Światowy Dzień Ziemi - nasza grupa zaprezentowała piosenkę "Maszeruje wiosna" oraz wiosenny taniec. Wybraliśmy się na spacer, podczas, którego znaleźliśmy pęknięte niebieskie jaja szpaka, kilka gąsiennic, z których jedna miała postać gałązki. Spotkaliśmy również drozda śpiewaka.

    W kwietniu 6 lat skończyli: Nikodem, Adam i Bartosz.

 

********************************************************

        Maj rozpoczęliśmy od tematyki "Wiosenna łąka". Podczas spacerów i zajęć poznawaliśmy róznorodnych mieszkańców łąki, klasyfikowaliśmy je na: owady, ptaki, ssaki, płazy. Rozmawialiśmy także na temat roli barwy ochronnej zwierząt.

Braliśmy udział w wykładzie Uniwerytetu Dziecięcego UMCS "Internet w sieci - sieć w internecie". Dzieci dowiedziały się, że przed komputerem mogą spędzać najwyżej 20 minut dziennie, że nie mogą korzystać z internetu bez nadzoru rodziców, nie mogą przesyłać zdjęć i podawać swoich danych obcym osobom w sieci.

Mieliśmy też spotkanie z ciekawym gościem - do przedszkola przyjechał Pan J. Wartacz i pokazał nam niektóre ze zwierząt, które hoduje w "Małym Zoo". Były małe króliki, świnki morskie, senne w dzień szynszyle, ogromny kogut, gołębie, kury ze śmiesznymi fryzurami, ale największą furorę zrobił szczeniaczek - dzieci ustawiały się w kolejce, by go pogłaskać.

     13 maja wzięliśmy udział w I Gminnym Przeglądzie Piosenki i Małych Form Teatralnych "Razem bezpieczniej - w wierszu, piosence i nie tylko..." organizowanym przez nasze przedszkole. Przedstawiliśmy scenki na temat nieostrożnych zachowań dzieci, które mogą skończyć się źle. Dzieci przestrzegały, że przechodząc przez przejście nie można przebiegać, skakać, szturchać się, czytać książki. W pobliżu jezdni nie gramy też w piłkę, ani nie jeździmy na deskorolce. Wszystkie dzieci wiedzą, w jaki sposób przechodzimy na drugą stronę jezdni, gdy jest sygnalizacja świetlna i wtedy, gdy jej brak. Na koniec zaśpiewały piosenkę "Indiańskim krokiem". Po tych emocjach mali aktorzy mogli trochę odpocząć i posilić się przygotowanym poczęstunkiem.

     15 maja dzieci, które od września rozpoczną naukę w klasie I zostały pasowane na czytelników Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej. Z uwagi na złe warunki atmosferyczne Panie z biblioteki gościliśmy w przedszkolu. Każde z dzieci otrzymało pamiątkową książkę o Faustynie Morzyckiej - patronce biblioteki i dyplom. Na koniec dzieci wręczyły wykonane przez siebie obrazki - na jednym narysowały Panią Dyrektor biblioteki, na drugim Panią Jolę, która co tydzień wypożyczała nam książki. Po uroczystości obejrzeliśmy przedstawienie "Bajeczki z książeczki".

         Wybraliśmy się również na wycieczkę do Biblioteki, w czasie, której mieliśmy okazję poznać pracę bibliotekarza. Pani Jola przygotowała dla nas kilka zadań do wykonania. Na początku spośród wielu książek wyszukiwaliśmy te, z których możemy poznać informacje na temat trybu życia zwierząt. Potem oklejaliśmy książki specjalną taśmą, tak, by się nie zniszczyły. Największą radość sprawiła jednak możliwość zajęcia miejsca pań i wypożyczanie książek. Dzieci odszukiwały kod kreskowy, a następnie za pomocą czytnika wyszukiwały książkę w komputerze. Ten, kto chciał wypożyczyć książkę także musiał mieć specjalną kartę. Mogliśmy również nauczyć się obsługi kserokopiarki oraz skorzystać z sieci internetowej. Na koniec dzieci w podziękowaniu za spotkanie wręczyły pamiątkowy obrazek, a w zamian otrzymały zakładki do książek.

         Pod koniec maja bawiliśmy się w teatr. Poznawaliśmy rożne rodzaje teatru: cieni, lalkowy, pacynkowy, marionetkowy, słuchaliśmy znanych i mniej znanych baśni.

         W maju 6 urodziny obchodzili: Kasia, Aleks i Michał K. 

Dziewczynki z naszej grupy osiągnęły sukcesy w konkursie plastycznym "Razem z mamą, razem a tatą" - Kesja i Natalka Z. zdobyły wyróżnienia, a prace Weroniki, Zosi, Jagody i Agatki zakwalifikowane zostały na wystawę. GRATULUJEMY!

 

********************************************************

     Czerwiec rozpoczęliśmy II Mini Olimpiadą Sportową. Nasza drużyna "Czerwonych" najliczniejsza ze wszystkich, dzielnie wykonywała wszystkie konkurencje zgodnie z wymyślonym wcześniej okrzykiem: Grupa IV zawsze zwarta. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!

W przerwach dziewczynki zatańczyły taniec pomponiarek, a wszystkie dzieci La Bambę. Po wręczeniu medali, dzieci bawiły się wspólnie podczas tańcobajki "O Czerwonym Kapturku". 

         3 czerwca wyjechaliśmy na wycieczkę do "Magicznych Ogrodów" w Trzciankach. Mimo, że pogoda zapowiadała się fatalnie, dobre humory przegoniły deszczowe chmury. Na miejscu powitał nas wesoły Mordol oraz Wojownik, a Bulwiaki oprowadziły po ogrodzie. Po przekroczeniu bramy wysłuchaliśmy opowieści Skrzata siedzącego w drzewie o historii powstania Magicznych Ogrodów, związanej z Wróżką Tuuli, dobrym Zoranem zamienionym w smoka oraz złym Aragiem. Podczas wycieczki mieliśmy do wykonania kilka zadań: dobiec do bramy i bezpiecznie wrócić na miejsce, celować piłeczkami do odpowiednich dołków w chuście animacyjnej, rozwiązywać zagadki, liczyć marchewki. Widzieliśmy wiele dziwnych stworzeń, np. robale z ruchomymi oczami, kolorowe ptaki pijące wodę, smoki, drzewa patrzące na nas. Krajobrazy także były piękne - wodospady, kamienie ułożone w kształcie smoka, kwiaty. Mogliśmy także pobawić się na placu zabaw. Jednak wszystkim najbardziej podobała się przejażdżka kolejką i to, co zobaczyliśmy - niezwykłe miasteczko Bulwiaków. 

            Następnego dnia odwiedzili nas goście, którzy przybliżyli nam prehistorię. Oglądaliśmy filmy o życiu dinozaurów, także w 3D. Mogliśmy zobaczyć jaja, zęby i kości dinozaurów, dowiedzieć się do czego służyły im wyrostki na grzbiecie i ogonie, co jadły dinozaury oraz jak wyglądałby człowiek w porównaniu z nimi, gdyby żył w prehistorii. Największą radość sprawił nam interaktywny dinozaur, który reagował na nasz dotyk i głos.

           W pierwszym tygodniu czerwca mówiliśmy także o prawach dziecka, nazywaliśmy nasze emocje, poznawaliśmy zwyczaje dzieci z różnych stron świata. 

        W kolejnym tygodniu rozpoznawaliśmy oznaki lata, poznawaliśmy rodzaje lasów, budowę drzewa oraz wykonywaliśmy piaskowe obrazki.

     Tata Zosi zaprosił nas do Sanatorium Uzdrowiskowego "Rolnik" i przybliżył wykonywany przez siebie zawód. Mogliśmy zobaczyć piece, wysoką jak szafę lodówkę, ogromne garnki, w które z łatwością byśmy się zmieścili, mieszadło większe od naszych głów. Duże emocje wywołała pani kelnerka, która pokazała dzieciom sposób noszenia talerzy - 4 w jednej ręce, a dwa w drugiej. Większość dzieci chciałaby zostać w przyszłości kucharzami - z głodu nie zginiemy. Na koniec wręczyliśmy pamiątkowy obrazek a w drodze powrotnej obejrzeliśmy jeszcze rybki w akwarium.

             W sali mieliśmy też wyjątkowych gości: chomika i żółwia. Michał K. przyniósł chomika Tuptusia, który, jak się okazało uwielbia słuchać opowiadań, a szczególnie przypadło mu do gustu to O Cudaczku Wyśmiewaczku. Oskar zaprezentował nam żółwia Franklina, który mimo, że nieco przestraszony dał się dzieciom głaskać, a nawet niektóre odważyły się wziąć go do ręki.

      Ostatnie tygodnie przed wakacjami to także okazja do rozmów z dziećmi na temat bezpieczeństwa podczas wypoczynku, czy to nad morzem, w górach, na wsi, czy w mieście. Oczywiście zawsze pamiętamy, by w słoneczne dni chronić głowy przed promieniami i pić dużo wody. Klasyfikowaliśmy także różne środki lokomocji oraz rozmawialiśmy o wakacyjnych planach.

        Nasz kolega Franek W. zdobył ogromny sukces - zajął II miejsce w mistrzostwach w pływaniu. GRATULUJEMY! Wszyscy mogliśmy obejrzeć zdobyte: medal i puchar.

          Jako przyszli uczniowie wybraliśmy się również do Szkoły Podstawowej. W klasie III powitała nas pani Zosia oraz dzieci, które sprawnie zaopiekowały się nami i usadziły w swoich ławkach. Wysłuchaliśmy piosenki  o Zuchach, a potem wykonaliśmy ją wspólnie ze starszymi kolegami, akompaniując na instrumentach. Dzieci z klasy III zapraszały ochotników do wykonywania zadań na tablicy multimedialnej - bez problemu dopasowaliśmy podpisy do odpowiednich instrumentów muzycznych. Mogliśmy także wysłuchać niezwykle barwnych opowiadań napisanych przez uczniów. Spotkanie bardzo się dzieciom podobało - większość od września będzie uczniami i być może właśnie poznała nową panią. 

           Wkrótce ostatni tydzień przed zakończeniem roku. Dlatego czeka nas wiele prób naszego ostatniego wspólnego przedszkolnego przedstawienia. Chcemy w nim ująć wszystko to, co przeżyliśmy w przedszkolu - nasze płacze w maluchach, zmianę i ogromne postępy w czterolatkach i pięciolatkach. Zaśpiewamy piosenkę o przedszkolu, zatańczymy poloneza. Pani wręczy nam dyplomy ukończenia przedszkola a potem ach... Niestety większość z nas pożegna się z przedszkolem.

 

 

               Tak szybko minęły te trzy lata. Mam nadzieję, że miłych wspomnień będzie wiele.

 

 

Drogie dzieci,

jestem z Was bardzo dumna, widząc jak długą drogę przebyliście - od zapłakanych (a w tym byliście mistrzami), bezradnych i przestraszonych szkrabów do dzieci otwartych, śmiałych, ciekawych świata, z mnóstwem zainteresowań i zdolności, z poczuciem humoru.

Życzę Wam wielu sukcesów w szkole, a przede wszystkim tego, by uśmiech każdego dnia gościł na Waszych twarzach. 

 

Serdecznie dziękuję także wszystkim Rodzicom, którzy mimo obowiązków dnia codziennego, znaleźli czas na pomoc w organizacji różnorodnych imprez grupowych i przedszkolnych, pomoc w opiece nad dziećmi w czasie wycieczek, zaproszenie nas do swojej pracy, sponsorowali różne atrakcje dla dzieci, użyczali pomocy dydaktycznych do zajęć, podarowali zabawki, książki, itp. 

 

Życzę wszystkim słonecznego wakacyjnego wypoczynku.

 

wychowawczyni grupy IV

 

 

               

[ Cookies - info ]Oprogramowanie CMS: DragoN-NogarD © ( www: http://nogard.pl )